Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 października 2012

Wycieczka - Goczałkowickie ogrody :)

23 września wybraliśmy na rodzinną wycieczkę do Goczałkowic do ogrodu państwa Kapias. Powiem Wam, że byliśmy pod wielkim wrażeniem tego, co zobaczyliśmy, coś niesamowitego. Nam z Melą bardzo się podobało, bo było dużo przestrzeni do biegania i wiele ciekawych miejsc. Mama była zachwycona wrzosami, które swoimi kolorami przyciągały oczy. Ehhhh mówię Wam, kto tam nie był niech żałuje i w najbliższym czasie się tam wybierze. Najlepsze jest to, że wejście do tak pięknych ogrodów jest darmowe, co w ogóle w dzisiejszych czasach jest niepojęte. Spacer po takim ogrodzie to sama przyjemność, powiem Wam, że nie chciało mi się tam stąd wracać. Na koniec naszej wycieczki poszliśmy do sklepu ogrodniczego, który znajdował się w drugiej części ogrodu i kupiliśmy drzewko i dwa wrzosy oraz wiatraczek do naszego skalniaczka.
A teraz kilka fotek:









 


sobota, 1 września 2012

Wycieczka :)

16 sierpnia wybraliśmy się na wycieczkę do Leśnego Parku Niespodzianek w Ustroniu. Było świetnie, widzieliśmy zwierzątka, karmiliśmy je dając im pokarm z ręki, uczestniczyliśmy w pokazie lotów sów. Słuchaliśmy bajek, bawiliśmy się w zgaduj zgadula i bawiliśmy się na dużym placu zabaw, na którym było fantastycznie. A oto relacja zdjęciowa:
 


                                                  TUTAJ SŁUCHALIŚMY BAJKI
 
W BASENIE Z KULKAMI
                                                            NA ZJEŻDŻALNI


                                                              NA TRAMPOLINACH

wtorek, 19 czerwca 2012

Wycieczka do ZOO :)

Z okazji dnia dziecka rodzice zrobili nam super niespodziankę, a mianowicie zabrali nas do chorzowskiego ZOO. Byłem w siódmym niebie, wyjechaliśmy po śniadaniu, podróż trwała dosyć długo, ale jak dla mnie bardzo mi się podobała, gorzej było z Melą, która nie do końca lubi takie długie wyprawy samochodem. Gdy przyjechaliśmy na miejsce, nie umiałem już się doczekać, kiedy wejdziemy na teren ZOO. Mama kupiła bilety i poprosiła o pamiątkową pieczątkę i wreszcie zaczęliśmy nasz spacer. Niesamowite, ile tam było zwierząt, najbardziej podobały mi się surokatki, za którymi biegałem oraz słoń i ryby w akwarium. A oto kilka zdjęć:





MELCIA PRZESPAŁA WIĘKSZOŚĆ WYCIECZKI :)



A TO ZDJĘCIE SPECJALNIE DLA WUJKA BADYLA :)
JEGO DRUGI DOM :)


W najbliższym czasie pochwalę się Wam również filmikami z ZOO :)