Moją grupą opiekują się dwie panie, pani Justynka i pani Marysia. Obie panie bardzo lubię, ale panią Marysię bardziej. Dzień w przedszkolu z tą panią jest najwspanialszym dniem, jestem wesoły, szczęśliwy, lubię wtedy tam przebywać. Gdy wiem, że zajęcia będą z moją ulubioną panią, to biegnę do przedszkola, nie mam czasu nawet pożegnać się z tatą, czy mamą, nie potrzebuję, by rodzice zaprowadzili mnie do sali, bo sam idę, wręcz biegnę po schodkach, by już być blisko mojej pani. Często opowiadam mamie, czego mnie pani Marysia nauczyła, co mówiła. To co ona mówi jest dla mnie święte, nic się nie liczy. Bluzkę zakładam tak, jak mówiła pani Marysia, maluję tak jak ona kazała i często mówię rodzicom tak: " Mamo, a pani Marysia robiła to tak......". Rodzice bardzo się cieszą, gdy jestem taki zadowolony i marzą o tym, bym zawsze tak chętnie chodził do przedszkola, a nie tylko w te dni, w których jest najulubieńsza pani M. Kiedyś powiedziałem tatusiowi tak: " Tato, jakbyś zobaczył panią Marysię, to byś się z nią ożenił ". A mamie zadałem kiedyś takie pytanie: " Mamo, ciekawe, czy pani Marysia ma dzieci?" po chwili jednak sam sobie odpowiedziałem stwierdzając : " e, chyba tak, bo ona ma też takie brzuszki jak ty mamo ( chodziło mi o cycusie)" :).
Łączna liczba wyświetleń
poniedziałek, 30 grudnia 2013
czwartek, 26 grudnia 2013
Święta :)
No i nadszeł wreszcie ten świąteczny czas, razem z Melką odliczaliśmy dni w kalendarzu. W poniedziałek byłem ostatni raz w przedszkolu i powiem Wam, że było mi troszkę smutno, bo nie było moich kolegów, w ogóle było mało dzieci. We wtorek w Wigilię, z samego rana tata przywiózł do nas babcię Halinkę i prababcię Bronkę, a po południu babcię Krysię, gdyż kolację wigilijną jedliśmy z naszymi ukochanymi babciami. Pochwalę się Wam, że pomagałem mamie w przygotowaniach kolacji, nakrywałem do stołu, przynosiłem potrawy, układałem świeczki na stole. Kilka dni wcześniej piekłem z mamą ciasteczka składane, smarowałem je dżemem i ozdabiałem cukiereczkami, malowałem pisakami lukrowymi, a dzień przed samą Wigilią pomagałem tacie w przygotowywaniu moczki :). Wigilia była wyjątkowa, bo spędziliśmy ten czas z wyjątkowymi osobami, składaliśmy życzenia, łamaliśmy się opłatkiem, jedliśmy pyszne potrawy, przygotowane przez nas wszystkich, śpiewaliśmy kolędy no i rozdawaliśmy prezenty, które znalazły się pod choinką, a powiem Wam, że było ich wiele. Pierwszy dzień świąt spędziliśmy z babcią Krysią, ciocią Wiolą, wujkiem Leszkiem i Natalką, rozpoczęliśmy go od pójścia do Kościoła. Powiem Wam, że był to wyjątkowy dzień, dostaliśmy w tym dniu dużo prezentów. Później graliśmy z wujkiem Leszkiem, Natalią, ciocią i rodzicami w grę, którą przyniosło mi Dzieciątko było ekstra, ja tworzyłem najlepszą drużynę z wujkiem :). Drugi dzień świąt spędziliśmy z babciami Halinką i Bronką oraz wujkiem Darkiem i ciocią Anią. Podobnie jak pierwszy, rozpoczęliśmy go od pójścia do Kościoła, gdzie po mszy mogłem zobaczyć naszą szopkę. W tym dniu pod naszą choinką również pojawiły się superowe prezenty, z których bardzo się cieszymy.Spędziliśmy go na zabawach, grach i rozmowach. Cieszymy się, że mogliśmy przeżyć ten czas z najbliższymi nam ludźmi, że mogliśmy choć na chwilę zapomnieć o różnych sprawach, rodzice o pracy i problemach. Chcielibyśmy podziękować Dzieciątku za piękne i wymarzone prezenty, a naszej wspaniałej rodzince za wspaniały czas spędzony z Nimi. Buziaki dla Was.
A to kilka zdjęć :)
wtorek, 24 grudnia 2013
Wesołych Świąt :)
Niech Bóg Miłością nasze dusze napełnia
Niech Duch święty swą rolę wypełnia.
A Jezus maleńki dziś narodzony
Rozkołysze wszystkie szczęścia dzwony.
Niech Duch święty swą rolę wypełnia.
A Jezus maleńki dziś narodzony
Rozkołysze wszystkie szczęścia dzwony.
Najserdeczniejsze życzenia
Cudownych świąt Bożego Narodzenia,
Ciepła i wielkiej radości,
Miłych oraz hojnych gości,
Pod choinką dużo prezentów,
A w Waszych sercach wiele sentymentów.
Cudownych świąt Bożego Narodzenia,
Ciepła i wielkiej radości,
Miłych oraz hojnych gości,
Pod choinką dużo prezentów,
A w Waszych sercach wiele sentymentów.
życzą: Franek, Melka, mama i tata
niedziela, 22 grudnia 2013
Ja mówię ..... :)
Od jakiegoś czasu mówię coraz więcej. Rodzice cieszą się bardzo słysząc każde moje nowe słowo, a ja lubię powtarzać nowe nieznane mi słówka. Jeszcze nie wszystkie mówię tak jak powinnam, wiele z nich przekręcam, ale ważne, że się staram.
A to moje słowa i ich znaczenia:
cho - chodź
doj - dość
je-szce - jeszcze
gol - mandarynka, lub coś okrągłego
papam - przepraszam
hiwi - kiwi
lala - lalka, dziewczynka
ta - Amelka, Franek
yhym - proszę
papa - iść na dwór
czejść - cześć
abum - album
tin tin - obcinać paznokcie
tap, tap - kąpać się
hop hop - skakać
ibam - zjeżdżać na zjeżdżalni
baba hi - babcia Halinka
baba bi - babcia Bronka
baba ka - babcia Krysia
tyle - dużo
sisi - siku
pupa - kupa
gdzi - gdzie
mama co - mama co
.uj ( wykropkowałam, bo nie chce pisać wulgaryzmów, ale niestety moje fuj tak brzmi) - fuj
Bardzo wiele uczę się od Franka, bacznie go obserwuję, powiem Wam, że sama jem, sama się rozbieram, umiem założyć majtki, getry, skarpetki, wołam siku i kupę.
Lubię tańczyć i śpiewać, zresztą sami zobaczcie.
A to moje słowa i ich znaczenia:
cho - chodź
doj - dość
je-szce - jeszcze
gol - mandarynka, lub coś okrągłego
papam - przepraszam
hiwi - kiwi
lala - lalka, dziewczynka
ta - Amelka, Franek
yhym - proszę
papa - iść na dwór
czejść - cześć
abum - album
tin tin - obcinać paznokcie
tap, tap - kąpać się
hop hop - skakać
ibam - zjeżdżać na zjeżdżalni
baba hi - babcia Halinka
baba bi - babcia Bronka
baba ka - babcia Krysia
tyle - dużo
sisi - siku
pupa - kupa
gdzi - gdzie
mama co - mama co
.uj ( wykropkowałam, bo nie chce pisać wulgaryzmów, ale niestety moje fuj tak brzmi) - fuj
Bardzo wiele uczę się od Franka, bacznie go obserwuję, powiem Wam, że sama jem, sama się rozbieram, umiem założyć majtki, getry, skarpetki, wołam siku i kupę.
Lubię tańczyć i śpiewać, zresztą sami zobaczcie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
